Tydzień 1: Wielka cisza
Złożyłem wniosek i myślałem, że maszyna ruszy natychmiast. Oczekiwałem maila, telefonu, czegokolwiek! Okazuje się, że pierwszy tydzień to głównie "weryfikacja techniczna". Bank sprawdza, czy wszystkie załączniki są czytelne. Nie wiedziałem, że nawet krzywo zeskanowany dowód osobisty może wstrzymać proces o kilka dni. To był czas największej niepewności, bo nie miałem jeszcze żadnego potwierdzenia, że analityk w ogóle spojrzał na moje dokumenty.